Medytacja a sex
Czy prawdziwy mistrz jest ascetą?
Często pewne religię zalecają ( lub nakazują ) życie w celibacie. Ma to pomóc adeptowi osiągnąć wyższy poziom świadomości. Ogólnie wszelkiego rodzaju zakazy typu zakaz seksu, używekwedług mnie nie są potrzebne. Mogą tylko niepotrzebnie odstraszyć adeptów od praktyki medytacji.
Praktyka medytacji ma wzbogacać życie, czynić je lepszym i…. przyjemniejszym! Nie chodzi o to aby czegokolwiek sobie żałować, unieszczęśliwiać się w imię czegokolwiek. Stosunek płciowy nie jest tu wyjątkiem.
Niemniej jednak każdy człowiek ( po inicjacji seksualnej :-) ) wie, że z seksem są związane pewne ,,energie”. Niektórzy myśliciele ( np. Z. Freud ) uważają nawet, że popęd płciowy to główny czynnik motywujący nasze działania. Coś w tym musi być skoro nawet w reklamach temat seksu jest wiązany z czymkolwiek – seks dobrze się sprzedaję.
Można i warto wykorzystać tę potężną energię do lepszych celów. Warto się przyjrzeć Tantra Jodze .
Czy medytacja wpływa na życie seksualne?
Z punktu widzenia mężczyzny – zależy, czy medytacja jest przed stosunkiem czy … po :-). Medytacja przed sprawia, że właściwie seks jest nie potrzebny – człowiek jest rozluźniony, zadowolony, lekko pobudzony….
Medytacja po stosunku – hmmm chyba rzadko się zdarza :-)
Medytacja w trakcie – mocny temat, dla zaawansowanych i odważnych :) – Tantra Joga
Z punku widzenia kobiety…. Czekam na komentarze :-)
Zapisany w Medytacja a życie codzienne posiada brak komentarzy »