Najtrudniej jest zacząć..
W wielu publikacjach można znaleźć wiele różnych opisów, wskazówek. Często opisy dotyczące praktyki medytacji wyglądają mniej więcej tak:
-
znajdź miejsce gdzie nikt ci nie będzie przeszkadzał ( wielu z nas nie ma takiego miejsca:-) )
-
usiądź wygodnie ( jest bardzo dużo możliwych pozycji ), z wyprostowanym kręgosłupem.
-
Skoncentruj się na oddechach(lub powtarzaj mantrę )
-
medytuj codziennie ( minimum pół godziny) o tej samej godzinie rano i wieczorem ( dobre założenie teoretyczne :-) )
Dla wielu z nas spełnienie powyższych wymagań graniczy z cudem, przynajmniej na początku trudno narzucić sobie taki reżim. Szczególnie, że pierwsze ,,efekty” medytacji nie przychodzą od razu. Nie należy się tym jednak zniechęcać!
Trzeba próbować, próbować, próbować!
Liczy się wytrwałość – żarliwe medytacje przez miesiąc praktycznie nie mają wartości jeśli nie bedą kontynuowane. Nie warto również po pierwszej medytacji oczekiwać wielkich rezultatów. Trzeba przyznać, że adept musi mieć dużą motywacje, żeby np. wstać godzinę wcześniej i pomedytować. Albo zrezygnować z ulubionego serialu, ciężka sprawa….
Trzeba mieć silną motywację!
Według mnie, to jest klucz to sukcesu – motywacja.
Motywacja wynikająca ze świadomości celu medytacji – Czy ,,gra jest warta świeczki”?
Sprawdźmy…
Co jesteśmy w stanie poświęcić żeby zarobić na chleb – praca – 8 godzin dziennie
Co jesteśmy w stanie poświęcić jeśli chcemy mieć wykształcenie wyższe? 5 lat nauki, egzaminów, stresu
A co jesteśmy w stanie poświęcić żeby być szczęśliwym? oświeconym? WŁAŚNIE! Gra jest warta świeczki!
Cała reszta, pozycje, techniki, to tylko szczegóły techniczne. Często pomocne, ale nie są najważniejsze. Należy się skupiać na celu medytacji a nie na środkach – to nam da siłę to praktyki. Na szczęście pojawiające się z czasem ,,efekty” – pomagają :-)
#1 by Olimpia on 16/10/2008 - 22:56
Wytrwałość w swoich zamierzeniach jest najważniejsza:)
#2 by Iza on 17/01/2009 - 13:15
Czesc mam 11 lat i sprubowałam medytacji podczas testu dostałam 5+ co czesto mi sie nie zdarza ale w dyktandach dalej dostaje 1 XD.
#3 by Darek on 16/04/2009 - 14:55
Ja za to w takich sprawach wytrwały w ogóle nie jestem…
Pewnie skończy się to tak samo jak moje praktykowanie autohipnozy, OOBE i LD.
No nic… Zobaczymy jak to będzie :)
#4 by piter on 26/05/2009 - 21:47
witam !!!
zgadzam sie ze wytrwalosc to klucz, zresztą jak bys sie zastanowic ta cecha jest potrzebna ( a nawet niezbedna ) przy nauce czego kolwiek. Znam chyba ze 100 ludzi których probowalem nauczyc grac na gitarze ale 99 osob rezygnuje i jedna sie nauczy. Sam zaczynam przygode z medytacja i po kilku tyg. zaczynam widziec rezultaty i to jest super !!! ;)
#5 by marek on 28/05/2009 - 15:41
To bardzo dziwne dla mnie,że do medytacji trzeba namawiać…Przecież życie,przemijanie,osiąganie lub nie osiaganie – wszystko to sprowadza się – dla mnie do buuddyzmu,medytacji,refleksji itp…Wystarczy chwilkę się nad tym zastanowić…
#6 by JEWASS on 07/06/2009 - 00:59
Witam. Ludzie już tak mają że trzeba ich namawiać tylko jeden na stu się tym zainteresuję… nie dla tego że nie potrafi… odpowiedz jest prosta.
My sami siebie ograniczamy, nie ma rzeczy nie możliwych.
Ja osobiście medytuje od 2 miesięcy a moje życie zmieniło o 180 stopni, nie wiarygodne co dzięki temu osiągnąłem, teraz naprawdę żyje!!!!!!
Moja przygoda z medytacją zaczęła się od kolegi który powiedział mi o książce pod tytułem “SECRET”… potem przeczytałem kolejne podobne, sporo o medytacji, poznałem wielu ludzi którzy medytują.
Medytacja nie jest łatwa, można powiedzieć jest bardzo trudna ale za to wart każdej poświęconej minuty!!! Pozdrawiam JEWASS
#7 by Sati on 01/07/2009 - 02:59
Dziś, tak spontanicznie, postanowiłam sobie że zacznę medytować. Przeczytałam ten artykuł i jeszcze jeden żeby nie być “zieloną” no i usiadłam sobie na tapczanie i zaczęłam medytować. Skupiłam się na oddechu i zaczęłam myśleć tylko o jednej rzeczy, skupiłam myśli wokół jednego tematu, nie tak jak zazwyczaj skacząc od skojarzenia do skojarzenia. Na prawdę poczułam wielką różnicę, po ok 20 min poczułam się bardzo odprężona. Czuję że w ten sposób odnajdę swoje “ja”. Jestem ciekawa jak to będzie po miesiącu medytacji, skro już po pierwszej próbie poczułam się znacznie lepiej :)
#8 by Wojtek on 29/07/2009 - 17:05
JEWASS mógłbyś podac całą nazwę tej książki? to se ją przeczytam.
#9 by petrus81 on 30/07/2009 - 15:01
A mnie już zaczyna paranoja brać, nie mogę sie na niczym skupić. Ostatnio probuje medytować, pływam, ćwicze, żeby tulko jakos zagluszyć mysli, ktore wpedzają mnie w zniechęcenie. Czuję się jakbym jechał samochodem z wcisniętym pedałem gazu, aż do katastrofy. Takie mam cykle, nie mogę przez to niczego zbudować tylko chcę uciekać przed siebie. Muszę to pokonać bo inaczej zwariuje. Ciągle jednak szukam sposobu dla siebie. Może tu sie uda…
#10 by mejt on 26/04/2011 - 20:36
Stary jesteś wielki UWIELBIAM MEDYTOWAĆ A dzisiaj zaczołem
#11 by zen on 25/01/2012 - 17:52
Medytacja to nie ćwiczenia relaksacyjne, to nie techniki gdzie godzinami siedzisz w pozycji lotosu. Medytacja to stan, kiedy twoja świadomość jest tu i teraz. Nie ucieka do wspomnień, nie martwi się o przyszłość. Jesteś po prostu w teraźniejszości. Dla wszystkich zaczynających przygodę z medytacją polecam thelinked.pl