Medytacja a sex


Czy prawdziwy mistrz jest ascetą?

Często pewne religię zalecają ( lub nakazują ) życie w celibacie. Ma to pomóc adeptowi osiągnąć wyższy poziom świadomości. Ogólnie wszelkiego rodzaju zakazy typu zakaz seksu, używekwedług mnie nie są potrzebne. Mogą tylko niepotrzebnie odstraszyć adeptów od praktyki medytacji.

Praktyka medytacji ma wzbogacać życie, czynić je lepszym i…. przyjemniejszym! Nie chodzi o to aby czegokolwiek sobie żałować, unieszczęśliwiać się w imię czegokolwiek. Stosunek płciowy nie jest tu wyjątkiem.

Niemniej jednak każdy człowiek ( po inicjacji seksualnej :-) ) wie, że z seksem są związane pewne ,,energie”. Niektórzy myśliciele ( np. Z. Freud ) uważają nawet, że popęd płciowy to główny czynnik motywujący nasze działania. Coś w tym musi być skoro nawet w reklamach temat seksu jest wiązany z czymkolwiek – seks dobrze się sprzedaję.

Można i warto wykorzystać tę potężną energię do lepszych celów. Warto się przyjrzeć Tantra Jodze .
Czy medytacja wpływa na życie seksualne?

Z punktu widzenia mężczyzny – zależy, czy medytacja jest przed stosunkiem czy … po :-). Medytacja przed sprawia, że właściwie seks jest nie potrzebny – człowiek jest rozluźniony, zadowolony, lekko pobudzony….
Medytacja po stosunku – hmmm chyba rzadko się zdarza :-)
Medytacja w trakcie – mocny temat, dla zaawansowanych i odważnych :) –
Tantra Joga

Z punku widzenia kobiety…. Czekam na komentarze :-)

  1. #1 by Ewa on 07/03/2009 - 00:46

    Przeczytałam właśnie tą stronę i wydaje mi się, ze coś w tym jest, że osoby które dużo medytują nie myslą prawie o seksie.Ale zastanawiam, się czy to jest dobrze, dla związku, czy nie, i czy taki związek może być trwały. Czy może ktoś coś moze o tym napisać?

  2. #2 by JEWASS on 07/06/2009 - 01:25

    Witam. Medytuję od dłuższego czasu osobiście nie widzę większego wpływu na sex.
    Może być trwały, to zależy od ciebie i twojego wybranka:)
    Możesz mi wierzyć jest w tym więcej niż się spodziewasz!!!
    Przepraszam za błędy to przez późną porę;)

(nie będzie publikowany)