Medytacja a uprawianie sportu


Kiedy medytujemy?

Odpowiedź nie jest taka oczywista. Czasem, przy baku koncentracji i wprawy, nie medytujemy nawet jak właśnie staramy się to robić. Czasem jest przeciwnie – wykonujemy ,,zwykłe” – codzienne czynności i medytujemy jednocześnie.

Medytacja = Uświadomienie ?

Jedna osoba siedzi i się nudzi druga siedzi i … medytuje – w czym tkwi różnica? Różnica polega na skupieniu świadomości w realnym świecie. Co to jest realny świat? Hmmmm…..

Czy można medytować podczas uprawiania sportu?

Można i warto!
Nawet duchowni z wielu kultur uprawiali różne formy ,,sportu” – czy mówiąc ogólniej uprawiali różnie rodzaje aktywności ruchowej po to aby rozwijać się duchowo. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że jedne dyscypliny sporu prawie wymuszają jednoczesną medytację inne wręcz ją uniemożliwiają.

Bieganie

Moim osobistym faworytem sportów do medytacji jest bieganie – bieganie długodystansowe. Tak od 30 minut w górę. Nie liczy się odległość czy prędkość – ważny jest rytm, oddech i koncentracja.

Jak biegać i medytować jednocześnie?

Tak jak ,,zwykle” trzeba się skupić na teraźniejszości, na biegu.
Otwieramy zmysły: obserwujemy drogę, słuchamy odgłosów.
Obserwujemy własne ciało: oddech, puls,wysiłek mięśni, zmęczenie
Obserwujemy umysł: jakieś myśli przychodzą i odchodzą –ale po jakimś czasie przychodzi cisza….i zaczyna się medytacja właściwa.

Taki rodzaj medytacji – choć nie jest łatwy do ,,wdrożenia” ma bardzo wiele zalet. Przy naszym ,,cywilizowanym” trybie życia można przy okazji załatwić dwie sprawy – ,,przedmuchać” słabe ciało i wyciszyć wzburzony umysł. Chyba właśnie ze względu na szerokie spektrum korzyści z biegu – bieganie jest uzależniające :-) !

Sprawy techniczne typu gdzie biegać, jakim tempem, ile razy w tygodniu z punktu widzenia medytacji nie mają większego znaczenia. Oczywiście teoretycznie najlepiej biegać gdzieś w lesie (i korzystać z dodatkowych plusów:-), czy nad morzem. Jednak spotkałem się z taką opinią – że do medytacji wcale nie jest potrzebny spokój np. lasu. Może być równie dobrze środek ruchliwego skrzyżowania – w obu przypadkach można medytować, skupić się na teraźniejszości. Czyli w sumie medytować podczas biegu można wszędzie.

Bieganie – czego nie robić.

  • Wg mnie nie warto słuchać muzyki ( np. z odtwarzacza mp3) – za łatwo można ,,odlecieć” od ,,tu i teraz” :-)
  • Biec za szybko – bieg powinien być czystą przyjemnością, powinien być harmonijny i rytmiczny.
  • Po jakimś czasie przychodzą kryzysy – pierwszy po ok 20-30 minutach – warto oczywiście wytrwać :-) – paradoksalnie zatrzymanie się wcale nie doda nam sił!

Inne sporty

Jest wiele sportów które ułatwiają medytację np. chodzenie po górach, pływanie, jazda na rowerze… chyba wszystkie sporty które można uprawiać w samotności. W sumie nie ma ograniczeń – liczy się świadomość :-) . Choć trudno mi sobie wyobrazić medytację np. podczas granie w siatkówkę – ale może się mylę…

 

 

,

  1. #1 by 4r7h on 03/12/2008 - 14:24

    plywanie doskonale sprzyja medytacji
    wdech, ruch, wydech, ruch..
    cisza pod woda
    kontakt w woda
    50-60 dlugosci w umiarkowanym tempie
    wato

  2. #2 by Agu on 22/07/2009 - 19:25

    Oczywiście każdy jest inny. Jeszcze w tamtym roku często jeździłam na rowerze ale przy równoczesnej częstej praktyce medytacyjnej ten sport nie odpowiada mi. Zbyt duża uwaga poświęcana otoczeniu bardzo mnie rozpraszała i wprowadzała w nieciekawy nastrój.

  3. #3 by g-girl on 02/09/2010 - 11:22

    Długie, umiarkowane wysiłki sprzyjaja medytacji. Bieg i plywanie stawiam na pierwszym miejscu: rytm oddech, równomierna praca miesni, swiadomosc ciała…

(nie będzie publikowany)