<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Medytacja a używki'</title>
	<atom:link href="http://medytacja.info/medytacja-a-uzywki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://medytacja.info/medytacja-a-uzywki/</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Sep 2010 09:32:40 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: seba</title>
		<link>http://medytacja.info/medytacja-a-uzywki/comment-page-1/#comment-153</link>
		<dc:creator>seba</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 Jan 2010 18:42:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://medytacja.info/?p=20#comment-153</guid>
		<description>Od czasu do czasu dobrze jest zajarać i pomedytować. Wiele fajnych i ambitnych pomysłów w głowie się pojawia. Na haju czasam się mysli ze niewpadło by sie na to gdyby nie faza. Ale nie wiem czy to prawda</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Od czasu do czasu dobrze jest zajarać i pomedytować. Wiele fajnych i ambitnych pomysłów w głowie się pojawia. Na haju czasam się mysli ze niewpadło by sie na to gdyby nie faza. Ale nie wiem czy to prawda</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ehh.</title>
		<link>http://medytacja.info/medytacja-a-uzywki/comment-page-1/#comment-126</link>
		<dc:creator>ehh.</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 19:04:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://medytacja.info/?p=20#comment-126</guid>
		<description>Co ma metkatynon do halucynogenów? Człowieku, pomyśl zanim coś napiszesz. Toż to bardziej euforyczna krewna amfetaminy.. co do LSD- głupie uprzedzenie. Nie jest szkodliwsze aniżeli psychedeliki typu meskalina (pejotl właśnie), czy psylocyna (grzyby).  W ogóle bawi mnie przeświadczenie: natura- dobro, chemia- zło. Kto się uczył pod tym kątem wie, o co mi chodzi. A skoro tak ta naturę lubicie, to szamcie atropine ;] Na zdrowie.
A do tematu: do medytacji- zawsze na trzeźwo, natomiast do &quot;fazowania&quot;-medytacja jak najbardziej. Mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co ma metkatynon do halucynogenów? Człowieku, pomyśl zanim coś napiszesz. Toż to bardziej euforyczna krewna amfetaminy.. co do LSD- głupie uprzedzenie. Nie jest szkodliwsze aniżeli psychedeliki typu meskalina (pejotl właśnie), czy psylocyna (grzyby).  W ogóle bawi mnie przeświadczenie: natura- dobro, chemia- zło. Kto się uczył pod tym kątem wie, o co mi chodzi. A skoro tak ta naturę lubicie, to szamcie atropine ;] Na zdrowie.<br />
A do tematu: do medytacji- zawsze na trzeźwo, natomiast do &#8220;fazowania&#8221;-medytacja jak najbardziej. Mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ja</title>
		<link>http://medytacja.info/medytacja-a-uzywki/comment-page-1/#comment-56</link>
		<dc:creator>ja</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 18:31:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://medytacja.info/?p=20#comment-56</guid>
		<description>Wiele używek (zwłaszcza narkotyki haluconygenne) zakłócają naturalny obieg w organizmie takich związków jak np serotonina. Medytacja także zmienia ich obieg, ale w bardziej naturalny sposób. Medytacja na &quot;haju&quot; jest więc wg mnie trochę oszukana. Mnóstwo razy próbowałem narkotyków ze wszystkich możliwych grup i mogę śmiało powiedzieć, że tripy po halucynogenne dragach to tylko niewielki procent tego co potrafi nasz umysł. Poza tym kilka razy odczuwałem mocną depresję ok. godzinę po zażyciu metkatynonu. Na co dzień jestem bardzo szczęśliwy i daleko mi do depresji. Tak więc jeżeli ktoś ma ochotę może próbować, ale z moich doświadczeń narkotyki mogą służyć tylko do zabawy. Na prawdziwe oświecenie trzeba zapracować. Co do fazy po używkach (zwłaszcza halucynogennych) jest  dla mnie niewątpliwie przyjemna i ciekawa, ale w porównaniu z tym co potrafią mistrzowie jogi, itd. itp. jest to piaskownica. Człowiek po narkotykach jest na wiele sposobów ograniczony.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wiele używek (zwłaszcza narkotyki haluconygenne) zakłócają naturalny obieg w organizmie takich związków jak np serotonina. Medytacja także zmienia ich obieg, ale w bardziej naturalny sposób. Medytacja na &#8220;haju&#8221; jest więc wg mnie trochę oszukana. Mnóstwo razy próbowałem narkotyków ze wszystkich możliwych grup i mogę śmiało powiedzieć, że tripy po halucynogenne dragach to tylko niewielki procent tego co potrafi nasz umysł. Poza tym kilka razy odczuwałem mocną depresję ok. godzinę po zażyciu metkatynonu. Na co dzień jestem bardzo szczęśliwy i daleko mi do depresji. Tak więc jeżeli ktoś ma ochotę może próbować, ale z moich doświadczeń narkotyki mogą służyć tylko do zabawy. Na prawdziwe oświecenie trzeba zapracować. Co do fazy po używkach (zwłaszcza halucynogennych) jest  dla mnie niewątpliwie przyjemna i ciekawa, ale w porównaniu z tym co potrafią mistrzowie jogi, itd. itp. jest to piaskownica. Człowiek po narkotykach jest na wiele sposobów ograniczony.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
