Medytacja w wannie


Leżałem w wannie przy zgaszonym świetle i zapalonej świecy. Ciepło, cicho i przyjemnie… Po skończonej kąpieli wyjąłem nogą korek. Woda opadała a moje ciało stawało się coraz cięższe i cięższe. Po chwili wanna była zupełnie pusta, a ja coraz bardziej rozluźniony. Było mi dobrze, nie miałem ochoty wychodzić więc siedziałam w pustej wannie…. i było fantastycznie!

Wykorzystujmy sprzyjające warunki.
Dużym problemem początkujących jest osiągnięcie stanu wyciszenia, choć na chwilę. Zwykłe techniki medytacyjne oczywiście umożliwiają osiągnięcie właściwych rezultatów ale czasem można zacząć od czegoś prostszego, np medytacji w wannie. Dla praktykujących będzie to również ciekawe doświadczenie, uzupełnienie innych technik.

Podczas kąpieli w wannie naturalnie się wyciszamy, wystarczy tylko troszkę pogłębić ten stan i zobaczymy na czym polega medytacja. W moim osobistym odczuciu łatwiej i szybciej można osiągnąć ,,ciszę” właśnie medytując w wannie. Technika jest tak prosta, że tak naprawdę nie ma techniki:

  • kąpiemy się w ciszy ( bez muzyki – choć pewnie z czasem można coś dodać )
  • oświetlamy przestrzeń świecą – najlepiej na wprost nas – ,,w nogach”. Ciemność sprzyja wyciszeniu.
  • zostajemy w wannie po spuszczeniu wody, nago. Nasze ciało jest nagrzane, przez dłuższy czas nie będzie nam zimno
  • w miarę możliwości koncentrujemy wzrok na płonącej świecy.

Jedyna wada – trzeba mieć wannę w łazience, w brodziku będzie zdecydowanie trudniej :)

Naprawdę polecam taką kąpiel – dla mnie rewelacja. Wracam z pracy – kąpiel – i jestem innym człowiekiem: wypoczętym, odświeżonym, wyciszonym. Ech …  może coś napiszę :-)

ps. Oczywiście nic nie zastąpi porannej i wieczornej medytacji ;-)

, ,

  1. #1 by Robert on 17/01/2010 - 19:48

    Ten sposób jest łatwy i fantastyczny.
    Polecam!!

(nie będzie publikowany)