Uczmy się od dzieci


Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego… ( pismo święte)

Nie jestem specjalnym miłośnikiem cytatów z Biblii ale ten dobrze opisuje temat tego krótkiego postu.

Joga

Obserwując dzieci można zauważyć wiele ciekawych spraw. Mój niespełna dwuletni syn jest joginem pomimo faktu, że nikt go jogi nie uczył. Mam nadzieję, że uda mi się go przyłapać ( z aparatem) na jego praktykach – chętnie dodam fotki do tego postu. Pomijając jego sprawność fizyczną ( jak to dzieci ), lubi czasem odpoczywać w pozycji ,,pies z głową w dół” lub ,,pies z głową do góry”. Jest jeszcze ulubiona jego pozycja – nie jestem pewien czy jest to pozycja jogi – stoi w rozkroku po czym robi skłon do przodu i dotyka głową podłogi i tak stoi ( medytuje ) na 3 punkach podparcia…

Medytacja z mantrą

Mój syn również medytuję – a co! Podczas usypiania ( bujania na rękach ) oczywiście przed snem zaczyna medytować z mantrą. Oczywiście z OM. W rytm bujania i oddechów słychać oommmmm. Jak skończy medytacje idzie spać :-)

Tak bardziej serio

Od dzieci można się dużo nauczyć. Nie chodzi o konkretne sprawy. Trzeba z mini przebywać, obserwować, czuć je, i odkrywać w sobie na nowo to co pozapomianaliśmy ,  to czego oduczyła nas szkoła.  Każdy z nas odkryje w dzieciach coś innego. Jedni zauważą radość, optymizm i entuzjazm. Inni docenią odwagę i wytrwałość w realizacji pomysłów.

Nie jest trudne uczyć się od dzieci, przecież każdy z nas był dzieckiem :-)

, , , ,

  1. Brak komentarzy
(nie będzie publikowany)